Ichimoku Polska

Dla początkujących => Psychologia oraz Money Managment => Wątek zaczęty przez: Tomek Walko w Lipiec 24, 2017, 13:35:58

Tytuł: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Tomek Walko w Lipiec 24, 2017, 13:35:58
Większość ludzi którzy odwiedzają to forum, szukają zapewne lekarstwa bądź rozwiązania problemów z zarabianiem, bądź nie, w indykatorze Ichimoku oraz całym podejściu opracowanym przez pana Hosodę.

Myślę, że takie podejście jest mocno krzywdzące do samego indykatora, tego co naucza Greg jak i innych systemów transakcyjnych które dają statystycznie ponad 50% szans na dotarcie ceny do określonego "punktu/ zasięgu".

Uważam, że bardzo ważne jest a o czym się rzadko wspomina, jest to, że na Forex mamy zawsze do czynienia z prawdopodobieństwem. Nieważne czy są to cykle, fale Hosody, podstawowe sygnały ichimoku, inny system czy rzut monetą.

Skoro każdą strategię oraz każde podejście łączy pojęcie Money Managment oraz liczba podana w "%" obrazująca statystyczną ilość udanych transakcji do stratnych na 100- wyjść się powinno od tego zagadnienia a dopiero później szukać strategii.

Polecam bardzo obszerny artykuł z portalu forexcity.pl na ten temat: http://www.forum.forexcity.pl/viewtopic.php?f=3&t=972.

Co potrzebujemy by zarabiać od strony technicznej:

1. Świadomość, jaką tak naprawdę część konta jesteśmy w stanie poświęcić, tzn. jak duża może być nasza strata.

2. Statystyczne oczekiwania dotyczące zysku, wiele razy się słyszy że nie powinno się planować zysków na Forex. Uważam że to błąd. Po odpowiednim przetestowaniu swojego systemu, jesteś w stanie określić statystyczną wielkość zysków bądź strat.

3. Dopasowanie ilości par, wielkości pozycji, ryzyka jakie ponosimy do statystycznie oczekiwanej wielkości zysków.


Kolejnym krokiem powinno być odnalezienie odpowiedniego systemu

Tutaj możemy szukać wewnątrz strategii Ichimoku bądź całościowo strategię Ichimoku. Możemy również wybrać coś innego, najważniejsze to przetestować daną strategię na testerze na kilku parach na przełomie minimum 10- ciu lat. Wtedy masz względną pewność, że to będzie działać.

Ja polecam ichimoku. Dlaczego? Bo nie musimy wielu rzeczy sami wymyślać i określać.


Uczymy się danego systemu

Po prostu uczymy się systemu, zapoznajemy się z tym jak głębokie bywają korekty zanim system wygeneruje sygnał zamknięcia pozycji. Na własnej skórze sprawdzamy ile możemy mieć stratnych pod rząd itp.

Ryzyko na pozycję do tego co wyszło w naszych testach dodatkowo zaniżając wielkość ryzyka

Teraz nadszedł czas by jeszcze raz dopasować wszystkie elementy. Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie zmniejszenie ryzyka w porównaniu do tego jakie wyszło nam w testach laboratoryjnych. Jeśli głowa będzie wytrzymywać możemy powoli dochodzić do poziomu ryzyka z testów.


Ostatnim krokiem który jest najważniejszy jest wykonywanie naszego planu i systemu co da nam na dłuższą metę zarobić. Nie ma niestety drogi na skróty a sam indykator nie pozwoli nikomu zarobić.

To Wasze pieniądze, to, że ktoś ryzykuje 5% albo 3% albo 15% czy piramiduje nie znaczy, że u Ciebie będzie to działało, nie wiesz czy będziesz w stanie odwzorować w pełni wszystkie składowe które powodują że dany trader ma takie a nie inne wyniki.

No więc do dzieła, przed Tobą kilka/ kilkanaście miesięcy bądź nawet lat pracy, dziesiątki godzin spędzonych na testowaniu oraz fajna podróż wgłąb siebie.

Po co doprowadzić siebie do momentu gdy boisz się otworzyć pozycje. Forex powinien dawać wolność, przyjemność i szczęście a nie ciągłe nerwy, kłótnie w domu i zaniżoną samoocenę.



Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Sierpień 30, 2017, 17:46:09
Bardzo ciekawy i ważny wątek.Ja polecam 7 zasad opracowanych przez Marka Douglasa w książce "w Transie Inwestowania"
1.Obiektywnie identyfikuję swoje przewagi.
2.Wstępnie definiuję ryzyko albo jestem gotowy zrezygnować z transakcji.
3.Całkowicie akceptuję ryzyko albo jestem gotowy zrezygnować z transakcji.
4.Działam na podstawie swoich przewag bez zastrzeżeń i bez wachania.
5.Realizuję zyski, kiedy rynek udostępnia mi pieniądze.
6.Nieustannie monitoruję swoją podatność na popełnianie błędów.
7.Rozumiem, że te reguły odnoszenia sukcesów są absolutnie niezbędne, więc nigdy ich nie łamię.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Karol83pl w Sierpień 31, 2017, 14:54:37
Niesamowita książka również polecam
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Tomek Walko w Sierpień 31, 2017, 18:10:25
Tak, fajna, tylko ciężkim językiem napisana.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Wrzesień 09, 2017, 20:39:50
Może spróbuję napisać jak Ja rozumiem poszczególne punkty z listy M. Douglasa.
Punkt 1.Obiektywnie identyfikuję swoje przewagi.
Uważam że jest to takie dopracowanie strategii lub raczej zaufania do niej czy to na testerze czy na koncie demo lub małym koncie realnym ,które pozwoli Mi przy wystąpieniu sygnału na otwarcie pozycji bez wahania.Pojawia się sygnał wszystkie punkty mojej check listy się zgadzają wchodzę w to.Chodzi o to żeby wyłączyć emocje czyli strach
przed porażką(co nie jest sprawą łatwą).Pojawił się sygnał w tym momencie jeszcze nie wiem czy da zarobić,wszystkie założenia są spełnione wchodzę na rynek koniec kropka.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Tomek Walko w Wrzesień 09, 2017, 20:44:56
Może spróbuję napisać jak Ja rozumiem poszczególne punkty z listy M. Douglasa.
Punkt 1.Obiektywnie identyfikuję swoje przewagi.
Uważam że jest to takie dopracowanie strategii lub raczej zaufania do niej czy to na testerze czy na koncie demo lub małym koncie realnym ,które pozwoli Mi przy wystąpieniu sygnału na otwarcie pozycji bez wahania.Pojawia się sygnał wszystkie punkty mojej check listy się zgadzają wchodzę w to.Chodzi o to żeby wyłączyć emocje czyli strach
przed porażką(co nie jest sprawą łatwą).Pojawił się sygnał w tym momencie jeszcze nie wiem czy da zarobić,wszystkie założenia są spełnione wchodzę na rynek koniec kropka.

Masz rację, a kiedy pojawia się strach i z jakim uczuciem jest bardzo mocno związany? Z niepewnością. Dopiero po przetestowaniu danej strategii możesz wiedzieć "jak Ty pedałując na tym rowerze, z nazwą Ichimoku" działasz.

Mówi się że strategia to 5%, MM to jakieś 15% a reszta to psychika. Uważam że wszystko jest równe czyli po 33% a 1% to szczęście. Jest taka książka "Szczęście czy fart", tam jest to fajnie opisane.

Pozdrawiam
Tomek
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Wrzesień 10, 2017, 10:34:55
Witam Cię Tomku.Właśnie to o czym piszesz ta niepewność jest odpowiedzialna za to że po kilku nieudanych transakcjach  pod rząd zaczynamy się zastanawiać że coś z naszą strategią jest nie tak,i zaczynamy poszukiwania albo dodatkowych wskaźników które wrzucamy na wykres,albo modyfikujemy nasze zasady,co w konsekwencji spowoduje totalny chaos w naszych działaniach.A wystarczyło by przeczekać trudny okres i wyniki się pojawią.     
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Wrzesień 12, 2017, 14:50:45
Ciąg dalszy rozważań na temat listy M.Douglasa
Punkt.2 Wstępnie definiuje ryzyko.
Ten punkt jest dosyć oczywisty chodzi o taka selekcję sygnałów żeby wybrać te z największym potencjałem,czyli jeżeli mam niejasną sytuację na wykresie linie są poplątane ,obraz jako całość do Mnie nie przemawia rezygnuję i szukam dalej.Tutaj ważną rolę odgrywa odpowiedni MM,wielkość sl ,potencjalny TP.Wszystkie te elementy muszą ze sobą współgrać,abym mógł pomyśleć o operacji.   
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Greg68E w Wrzesień 17, 2017, 10:18:01
Temat fenomenalny i baaaardzo wazny, dzieki Tomek
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Tomek Walko w Wrzesień 17, 2017, 10:47:30
Dzięki Greg za dobre słowo :).

Po prostu na swoim przykładzie wiem, że w początkowej fazie nauki, duużo ważniejsze jest opanowanie money managment, tam trudniej popełnić błędy z mojej perspektywy i ryzykując 1% na pozycje przy np. 2-3 parach na początek, mimo błędów w stratgii będzie się człowiek utrzymywał na powierzchni.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: royaljackfox w Wrzesień 17, 2017, 13:56:08
Post otwierający ten temat to chyba coś czego mi własnie brakowało na tym forum, bo wskaźniki, pytania, ulepszenia i cały  entuzjazm związany z tradingiem to nie wszystko. Trading powinien być środkiem do celu, a nie celem samym w sobie jako bezcelowe zarabianie pieniedzy. Trading t kwestia indywidualna dla każdego, każdy musi sam wydeptać swoją ścieżkę czy to chodzi o strategię, czy o money mnagement czy o psychikę, np. moje początki były ambitne ale i agresywne, ryzyko 5-10% zjadało raz po raz moje konta. W końcu po wielu próbach i błedach dla mnie zlotym śrokiem jest ryzyko 3% - bo 1% to za mało, a 5% to za dużo, 3 jest dla mnie odpowiednia też w kwestii komfortu psychicznego. Tak moje dwa grosze w temacie :D
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Wrzesień 18, 2017, 21:21:00
Punkt 3 listy M. Douglasa Całkowicie akceptuje ryzyko albo jestem gotowy zrezygnować z transakcji.
Na pierwszy rzut oka punkt prosty , ale czy na pewno, co to właściwie oznacza że całkowicie akceptuję ryzyko,czy tylko to że jestem przygotowany mentalnie na to ze operacja ta może zakończyć się stratą.Aje jak się do tego przygotować,jak wziąść pełną odpowiedzialność za rozpoczętą transakcje i jednocześnie pogodzić się z potencjalną stratą.Właściwie jest to myślenie pełne sprzecznośći ,ponieważ rozpoczynając transakcje każdy z nas ma nadzieje na wygraną,porażka powoduje złość w pierwszej chwili na samego siebie,że może zle wybrałem sygnał,że mogłem więcej czasu spędzić na analizie itp.,itd.
No właśnie i to jest punkt krytyczny,operacje często bywają nietrafione, a to wcale nie oznacza że moja analiza była błędna lub niedostateczna.Jest to po prostu wynik losowości zdarzeń.
W pewnym ciągu wydarzeń pewna ich liczba będzie nietrafiona nie wiem ile i pewna będzie trafiona też nie mogę powiedzieć ile to będzie i to jest właśnie ta losowość zdarzeń z którą Ja do tej pory nie mogę sobie do końca poradzić,a zaakceptowanie faktu jej istnienia jest niezbędne do jakichkolwiek sukcesów na rynku. 
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Październik 08, 2017, 14:43:22
Punkt 4. Działam na podstawie swoich przewag bez zastrzeżeń i bez wachania.

Strategia generuje sygnał,wszystkie założenia są spełnione wchodzę w operacje.Ten punkt może być trudny do realizacji w sytuacji serii stratnych pozycji.Przypuśćmy że otworzyłem kilka operacji i za każdym razem albo wybijało SL albo rynek szedł w innym kierunku,jeżeli to była seria ,może wystąpić problem mentalny z otwarciem kolejnej pozycji.

I ten problem będzie powracał za każdym razem kiedy wystąpi tzw. czarna seria.Jak się do tego przygotować żeby nie wpadać raz za razem w tą samą pułapkę.Trzeba trenować umysł,który nie jest przygotowany do takich warunków, no bo jak to wykonałem pracę a nie ma nagrody.Naturalnym jest szukanie przyczyn porażki i to trzeba właśnie wyeliminować z naszego tradingu.
Może pewnym sposobem mogło by być powstrzymanie się od kolejnych transakcji po takiej serii, aż opadną emocje i nasz umysł przystosuje się,zaakceptuje sytuacje,i dopiero wtedy możemy przystąpić do pracy.

Z czasem ta przerwa poza rynkiem byłaby skracana,aż do płynnego wchodzenia w operacje niezależnie od wyniku poprzedniej transakcji.
   
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Tomek Walko w Październik 08, 2017, 14:53:49
Punkt 4. Działam na podstawie swoich przewag bez zastrzeżeń i bez wachania.

Strategia generuje sygnał,wszystkie założenia są spełnione wchodzę w operacje.Ten punkt może być trudny do realizacji w sytuacji serii stratnych pozycji.Przypuśćmy że otworzyłem kilka operacji i za każdym razem albo wybijało SL albo rynek szedł w innym kierunku,jeżeli to była seria ,może wystąpić problem mentalny z otwarciem kolejnej pozycji.

I ten problem będzie powracał za każdym razem kiedy wystąpi tzw. czarna seria.Jak się do tego przygotować żeby nie wpadać raz za razem w tą samą pułapkę.Trzeba trenować umysł,który nie jest przygotowany do takich warunków, no bo jak to wykonałem pracę a nie ma nagrody.Naturalnym jest szukanie przyczyn porażki i to trzeba właśnie wyeliminować z naszego tradingu.
Może pewnym sposobem mogło by być powstrzymanie się od kolejnych transakcji po takiej serii, aż opadną emocje i nasz umysł przystosuje się,zaakceptuje sytuacje,i dopiero wtedy możemy przystąpić do pracy.

Z czasem ta przerwa poza rynkiem byłaby skracana,aż do płynnego wchodzenia w operacje niezależnie od wyniku poprzedniej transakcji.
   

Cześć mario 6, zrobienie sobie przerwy czyli wyłamanie się z zasad systemu i strategii to sabotowanie wszystkiego.

Co jeśli Twoja przerwa nałoży się ze złotą serią? Głowa najczęściej nie wytrzymuje ze względu na ryzyko.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Radek_S w Październik 08, 2017, 16:33:03
Potwierdzam to co Tomek napisał. Nie ma sensu robienia sobie przerwy. Jeśli statystyka jest po Twojej stronie to w ten sposób zaburzasz działanie całego systemu. Bo przecież w długim terminie wygrywasz z rynkiem! I nie chodzi tylko o długość trzymania pozycji, tylko również o ilość zawartych transakcji.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Październik 11, 2017, 10:00:46
Cześć Tomku,Cześć Radku.
Zeczywiście z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa żeby nasza przewaga zadziałała musi być zachowana pewna ilość zdarzeń,wspomniana przerwa może zaburzyć ostateczny wynik.Ale isnieje pewne ale ,żeby zachować wszystkie warunki co do joty musielibyśmy zachowywać się jak automat,jest określony czas,jest realizacja a na końcu ocena.W warunkach handlu rzeczywistego jest to bardzo trudne do osiągnięcia,rozprasza nas mnóstwo czynników,jesteśmy podatni na emocje i te pozytywne i te negatywne
Praktycznie co dziennie siadamy do wykresów z innym nastawieniem psychicznym.
Żeby znaleźć odpowiedni balans pomiędzy naszą pracą na rynku a naszym życiem musimy pracować nad naszą psychiką.Przynajmniej Ja tak to postrzegam. 
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Radek_S w Październik 14, 2017, 21:24:28
Cześć Mario.
Masz całkowitą rację, że powinno się działać jak automat. Nie jest to jednak proste. Osobiście w 99% działam jak automat. Tylko w 99%, bo człowiek jest ułomny. :) Osiągnąłem to eliminując po kolei rzeczy które mnie rozpraszały i wpływały zbyt emocjonalnie na mnie. Zajęło mi to 3 lata. Po pierwsze nie zwracam uwagi na dane ekonomiczne. Po drugie nie czytam analiz dotyczących rynków. Jeśli już to podchodzę do nich neutralnie. Po trzecie ograniczam do minimum wiadomości płynące z mediów. Bo co z tego, że Korea Północna testuje rakiety, co z tego, że Katalonia chce niepodległości, co z tego, że nadchodzi brexit co z tego, że podniosą lub obniżą stopy procentowe w USA czy gdziekolwiek indziej. Moje decyzje powinny wynikać ze strategi a nie pod wpływem jakichkolwiek czynników zewnętrznych. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że pewne wydarzenia mogą wpłynąć na rynki na których działamy. Przy odpowiednim mm powinniśmy przetrwać każdego czarnego łabędzia.
Doceniam wszystkich którzy handlują i zarabiają niżej niż na H4. Mi się nie udawało, a rezygnacja z niskich interwałów czasowych też wpłynęła pozytywnie na moją psychikę i konto. :)
Pozdrawiam i powodzenia.
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: mario 6 w Listopad 01, 2017, 11:53:20
Punkt 5. realizuje zyski kiedy rynek udostępnia mi pieniądze.
Pojawia się sygnał,cena idzie w założonym kierunku dochodzi do TP2 przestawiam Sl na BE ,cena dochodzi do TP3 i zawraca wybija przestawionego SL i zaczyna się problem miałem już osiągnięty TP3 mogłem zamknąć z zyskiem chciałem więcej i zamknąłem za zerze.
Jak sobie radzić z takimi sytuacjami bo powiedzmy trafimy kilka takich sygnałów pod rząd,gdzie już mógł być zarobek a nie ma nic.
Sytuacja w drugą stronę.
Jest sygnał wchodzę cena dochodzi do TP2 przestawiam na BE,cena dochodzi do TP3 zamykam,a cena dalej idzie w założonym kierunku osiąga TP4 i idzie jeszcze dalej.Wtedy pojawia się złość że zamknąłem za szybko że z tej operacji mogłem wyciągnąć o wiele więcej.
Jak znaleźć złoty środek pomiędzy tymi dwiema emocjami chęcią zysku a złością z potencjalnie mniejszego zarobku.
Spotkałem się z takim podejściem żeby kapitał wejścia dzielić na dwie części i pierwszą część zamykamy stosunkowo szybko powiedzmy na TP3 a drugą część trzymamy do końca.   
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: Roch w Listopad 01, 2017, 14:17:04
Prawda jest taka, że nigdy nie wiadomo gdzie rynek zawróci. Ja w tej chwili jestem w trakcie testów mam swoja check liste i testuję ją na Forex testerze 3, tp mam 4:1 i też widzę to samo co Ty ale po zrobieniu 100 tradów mam zamiar zoptymalizować swój plan, zmienic np TP na 3:1 wejść w te same trady jeszcze raz i sprawdzic wynik koncowy, potem sprawdzać inne kombinacje w glowie mam też ustawianie TP do pierwszego ważnego S/R z minimum 1:1 i na koniec wybrać takią opcję, która będzie najlepiej zarabiała w oparciu o moją check listę i moje umiejętności analityczne. Puki co jednego jestem pewien przy TP 4:1 zarabia się :). Z tego co pamiętam to Mark Daglas pisał, że on otwartą pozycję dzieli na 3, TP 3:1 i zamyka 1/3 pozyjcji co TP
Tytuł: Odp: Dlaczego ichimoku to nie wszystko. Ichimoku nie uratuje Cię od strat.
Wiadomość wysłana przez: LJZ w Sierpień 09, 2018, 07:48:16
https://youtu.be/3eh0Mzv9DiM

Audio book w transie inwestowania po angielsku